Archive for the Kiki.Królowa Montparnasse’u Category

Z DALA OD OCZU „WIELKIEGO PARYŻA”

Odtąd mają wreszcie odpowiednie dla siebie miejsce, położone z dala od oczu „wielkiego Paryża”. Ludzie spoza środowiska i turyści siadają w swych od­świętnych strojach po prawej stronie, w sali restauracyjnej, artyści gromadzą się natomiast w lewej części lokalu – w piwiarni, gdzie stoły przykryte są papie­rowymi obrusami. Któregoś dnia mały barman Bob zniknął gdzieś na zapleczu. Tymczasem Derain, słynny fowista, którego paskudny charakter znany był już wszystkim w dzielnicy, oraz Papillon, w zsuniętym prawie na ucho i zasłaniającym mu pół twarzy, starym kaszkiecie, zaczęli się denerwować, gdyż nie miał ich kto obsłu­żyć. 

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.

PAPILLON

Papillon to dziwny typ. Imał się już setki różnych zawodów, aż w końcu znalazł sto pierwszy – bycie przyjacielem artystów. Sam maluje naiwne obrazy, a ściany swego pokoju ozdobił krzykliwymi i nietypowymi wzorami. On i Dera- in, czekając na barmana, stracili w końcu cierpliwość. Nagle bez słowa zaczę­li się ześlizgiwać ze swoich miejsc, potrącając w końcu nogami stolik z zastawą tak, że wszystko runęło z wielkim hukiem. Oczywiście barman natychmiast przybiegł z zaplecza, tymczasem oni ujęli go pod ręce i podnieśli wysoko, po czym „opuścili” na podłogę jak chusteczkę. Potem, jak gdyby nic się nie stało, zamówili coś do picia u Ernesta Fraux, który pojawił się na sali, gdy usłyszał odgłosy tej niezbyt śmiesznej zabawy. 

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.

NOWA MODELKA

Nikt oczywiście nie kazał im płacić za szkody. Są przecież artystami, a to właśnie artystom La Coupole zawdzięcza sukces. Właściciele muszą się liczyć z tym, że szaleństwa tych klientów przy­noszą nie tylko zyski, ale i straty. Mężczyźni, których Andre Salmon nazywa „płacącymi świniami”, śledzą wzrokiem nową modelkę Deraina, urodziwą Jacqueline, dziewczynę o szero­kich ramionach i wąskich, chłopięcych biodrach. Przechadza się ciągle obok stolika Bebe Berarda i Jeana Cocteau, wystrojona w suknię, którą dostała z do­mu mody Madame Lamin. Za każdym razem, gdy słyszy komplement na te­mat swego wyglądu, odpowiada:To zasługa sukni od Madame Lanvin!

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.

WYMÓG KONTRAKTU

Taki jest bowiem wymóg jej kontraktu. W czasach, kiedy reklama jest jesz­cze w powijakach, właśnie w ten sposób zachwala się kreacje wielkich domów mody. Wydawać by się mogło, że to bardzo proste, a jednak Jacąueline, niemal jak gwiazda kina próbująca swych sił w filmie dźwiękowym, ciągle się boi, że zapomni wyuczonej kwestii. Jest przy tym przekonana, że wszędzie czyhają agenci reklamowanego przez nią domu mody, gotowi w każdej chwili zdema­skować jej najdrobniejsze nawet potknięcie. Teraz wszystko zaczyna mieć swoją cenę. Skończyła się epoka darmowych przyjemności. Wokół La Coupole powstają nowe lokale i sklepy. 

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.

NOWE POJĘCIA LUKSUSU

Kształtują się też nowe pojęcia luksusu. Paradoksalna „zaleta” Montparnasse’u, będąca po prostu spontaniczną otwartością, charakterystyczną dla pewnego stylu bycia, stopniowo zanika i, wypierana przez kontraktowe artystyczne statystowanie i wymuszoną pozę, staje się już tylko legendą czy też mitem. Tymczasem Kiki, wierna duchowi minionej epoki, nadal pozostaje, pełna naiwnej wiary, w sce­nerii Montparnasse’u, którą stopniowo zmieniają spekulanci i aferzyści. Za każdym razem, kiedy występuje Yvonne George, dochodzi do awantury. Tak jest też w LEmpire, gdzie staje na scenie przy samej kurtynie, blada ze strachu. Nie na środku sceny, tak jak powinna, ale z boku, skulona jak wystra­szone zwierzątko, gotowa w każdej chwili do ucieczki za kulisy. Yvonne Geor­ge uczyniła ze śpiewania tragedię.

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.

UPRZEDZANIE PRZED PREMIERĄ

Przed premierą krytycy uprzedzali ją – „Proszę nie śpiewać w głębi sceny, bo nic nie będzie słychać!”. Ona jednak obstawała przy swoim – „To dlatego, że widownia jest pusta. Kiedy się zapełni publicznością, słyszalność będzie zupeł­nie dobra”. Jednak następnego dnia podczas występu okazuje się, że krytycy mieli ra­cję. Publiczność gwiżdże i krzyczy:Co to, nieme kino?! – buntuje się jakiś mężczyzna.Henri Jeanson, pisarz i dziennikarz z „Le Soir”, spieszy na pomoc Yvonne George. Siedzący w kącie Jean Cocteau także podnosi się nagle, grożąc jedne­mu z krzykaczy, stojącemu wśród widzów bez miejscówek, który gwiżdże jak kos, a wygląda jak sutener.

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.

WRZAWA NA WIDOWNI

  • Niech wyjdą na scenę i pokażą sami, co potrafią! – rozlega się z jaskółki głos jakiegoś wielbiciela Yvonne.Dosyć! Wynocha stąd! – wykrzykuje pewien, purpurowy z gniewu jego­mość, którego, sądząc po wyglądzie, nikt nie podejrzewałby o taką wybuchowość.Bardziej blada niż zwykle, ale za to bardzo dzielna, Yvonne kontynuuje śpiewanie, znosząc drwiny publiczności. Wrzawa na widowni powoli ustaje. Yvonne z szarej myszki przeistacza się w anioła śpiewu.Oszalały z miłości do niej, Robert Desnos przychodzi jej słuchać prawie co wieczór. Kiedy nie ma jej w Paryżu, słucha jej głosu z płyt. Puszcza je na jed­nym z gramofonów ze swej kolekcji. Yvonne jawi mu się jako nawodny kwiat mięsisty, z ostro, jak zęby wampira, zakończonymi płatkami. Jest niedostępna i „piękna jak szklany, cielisty kwiat, piękna jak ognisty kwiat”.

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.

POETYCKI ZAPIS ZWIĄZKU MANA I KIKI

Któregoś wieczoru, pod koniec kolacji wydanej przez Kiki w pracowni Ma­na Raya na jego cześć, Desnos czyta melodyjnym, dźwięcznym głosem wiersz Gwiazda morska, który napisał w hołdzie Yvonne George. W utworze tym na­miętność przeplata się z melodramatyzmem i surrealistyczną grą wyobraźni: zakochana para, różne miejsca, urojona miłość, rozłąka… Man jest głęboko poruszony wierszem, odnajduje w mm poetycki zapis swojego związku z Kiki. Ona jest bowiem jak erotyczne marzenie – potrafi po­siąść, ofiarowuje siebie, lecz nigdy się nie oddaje. Jest nieuchwytnym triumfem iluzji. Od pobytu Kiki w Nowym Jorku ich związek przechodził wiele wzlotów i upadków. Były sprzeczki i namiętne pojednania. Słowa nienawiści i słowa miłości. Teraz, bez żadnych zbytecznych wyjaśnień, Man i Kiki są bliscy rozej­ścia się.

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.

KIKI PISZE SWOJE WSPOMNIENIA

Popołudniami Kiki pisze swoje Wspomnienia. Często pozuje Perowi Krohgowi, między innymi z Therese do obrazu Sprzedawca pereł, a także Kislingowi do aktów i portretów oraz Calderowi, który tworzy jej drucianą maskę. Sandy Calder opisywany jest przez „Paris-Montparnasse” jako atletyczne, trzydziestojednoletnie baby, tak łagodne, iż nikt nie zauwaza jego kolosalnej postury. Jego zdaniem nos Kiki sprawia wrażenie, jakby „rzucał się w prze­strzeń”. Zadedykuje mu rzeźbę, której nada tytuł Kiki’s nose.Zdarza się, że Kiki pozuje, nie wiedząc nawet kiedy. Wystarczy, że wpadnie na lampkę wina do którejś z kawiarń Montparnasse’u, by jej niezapomniana twarz stała się natchnieniem artystów. Tak właśnie powstała jej podobizna z brązu, wykonana przez hiszpańskiego rzeźbiarza Pabla Gargalla, którą obec­nie można podziwiać w muzeum jego imienia w Saragossie.

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.