Archive for the Kiki.Królowa Montparnasse’u Category

WYBRYK NATURY

Jest zupełnym przeciwieństwem Dolly Sisters, platynowych blondynek śpiewających i tańczą­cych w Rector’s Club wśród brokatów i strusich piór. Ale nawet te milutkie, mechaniczne lalki mają w sobie coś szczególnego. Robią wokół siebie dużo szu­mu, usiłując dostać się na wszystkie niemal estrady, grywają w kasynach i ubie­rają się w słynnych domach mody. Skoro jednak sam Cocteau, ten prawdziwy arbiter elegancji, daje wszyst­kim do zrozumienia, że należy podziwiać Wenus z rozdroża Vavin, goście księ­stwa de Noailles muszą się poddać nakazowi chwili i podziwiać Kiki. Patrzą na nią jak na wybryk natury, postawiony tu na równi z księżną Sutzo, Lady Abby, maharadżą Kaparthalą oraz elitą paryskich pisarzy i artystów bawiących się w sancta sanctorum stołecznych salonów.

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.

WOJNA O PARASOL

Pod koniec wiosny 1924 roku hrabia Etienne de Beaumont wynajmuje te­atr Cigale i od 17 do 30 czerwca wystawia w nim cykl niezwykłych spektakli pod wspólnym tytułem Wieczór paryski. Ma to być festiwal prezentujący du­cha nowej epoki, przyciągający publiczność najśmielszymi, nad wyraz nowo­czesnymi pomysłami. Dzięki temu niespodziewanemu mecenatowi Tristan Tzara wystawia swo­ją Chusteczkę z chmur. Kostiumy do spektaklu projektuje Madame Lamin, a scenografia ogranicza się do piętnastu gigantycznych „kartek pocztowych”, które przesuwają się rytmicznie na tle czarnej kurtyny jak obrazy w fotopla­stykonie. Pod koniec sztuki występuje sam autor. Maszerując wzdłuż i wszerz sceny, powtarza coraz szybciej – „Czas płynie, płynie, płynie… kropla po kro­pli, po kropli”, ku ogromnej radości publiczności, która nagradza go oklaska­mi na stojąco.

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.

BRAWA ZWOLENNIKÓW

De Beaumont sfinansował leż wystawienie spektakli baletowych. Jeden z nich to Merkury z muzyką Erika Satie’ego w wykonaniu Baletu Szwedzkiego. Nie licząc kilku drobnych niepowodzeń, każdy spektakl odbywa się niemal wyłącznie przed oddaną idei, „parterową” publicznością. Repertuar jest bo­wiem zbyL „ambitny”, by przyciągnąć większą liczbę widzów. Dochodu nie przy­nosi nawet elegancka filia kabaretu Wół na Dachu, otwarta we foyer przez Moysesa. Bilety rozdawane są za darmo, i to wśród bliskich znajomych. Brawa biją więc sami zwolennicy (należy do nich też Kiki) tak oryginalnych pomysłów inscenizacyjnych, jak: Sałata, Mody, Człowiek i jego pragnienie oraz Romeo i Jułia – wszystkie w adaptacji Cocteau.

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.

BAJECZNE SPEKTAKLE

Niektórzy zastanawiają się, jak to się dzieje, że ten poeta, bywający ciągle w tylu różnych miejscach i kręgach towarzyskich, potrafi jednocześnie tworzyć te bajeczne spektakle. Można by sądzić, że teatr jest całym jego życiem. Coc­teau gra tak dobrze samego Cocteau, że wpada w pułapkę roli. To tak, jakby czarodziej wykonujący magiczne sztuczki zaczarował sam siebie. W przeciwieństwie do Kiki, jest nad wyraz wstydliwy w swoim ekshibicjoni­zmie. On, który przyobleka uczucia w kartki złoconego papieru, tak jak niegdyś listkami starano się zasłaniać nagość posągów, uchodzi za nieczułego anioła, udręczonego i bijącego blaskiem zarazem, jawi się jako asceta dekadencji.

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.

OBAWY PRZED KOMPROMITACJĄ

Niektórzy surrealiści odwracają się od niego od czasu, gdy Breton, za­zdroszcząc mu sukcesu, potępił go za homoseksualizm. Wielu spośród daw­nych przyjaciół i znajomych przestaje się z nim widywać z obawy przed kom­promitacją. Także Soupault atakuje ostro tego „parszywego dekownika”, a uprzejmy Robert Desnos telefonuje do pani Cocteau, żeby zawiadomić ją, że jej syn jest skończony.Cocteau, pragnący jedynie współpracować z dadaistami i niczego więcej, z powodu bojkotu kolegów jest zupełnie osamotniony. Jedyni przyjaciele, którzy go nie opuścili to Rene Crevel i Aragon. Czasami zwierza się – „Chciałbym za­łożyć szkołę dla osób niechcianych, takich, jak ja. Uczyłbym w niej zachowań, które sprawiają, że wszystkie drzwi zamykają się człowiekowi przed nosem”.

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.

JASKRAWY MAKIJAŻ

Także Kiki jest osobą, której Andre Breton unika, jakby była trędowata. Kie­dy zobaczył ją po raz pierwszy, nieśmiałą, mimo jaskrawego makijażu, pocało­wał ją szarmancko w rękę. Wielki rewolucjonista zdobywał się czasami na ge­sty w starym stylu. Kiedy jednak zorientował się, że ta paryska prostaczka nie ma w sobie nic z eterycznej modelki czy też muzy skamieniałej na piedestale, jak ją sobie wyobrażał na podstawie fotografii Mana Raya, zaczął unikać jej jak ognia. Teraz ilekroć ją widzi, ledwie zdobywa się na krótkie – „Dzień dobry”. Mówicie zbyt dużo o kochaniu, a nie wiecie, jak to się robi! – powiedzia­ła kiedyś w Cyrano, tracąc od razu czar pięknej nieznajomej.

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.

WROGOŚĆ MIESZKAŃCÓW

Następnego dnia była wspaniała pogoda, więc wcześnie rano wybrali się na wspólną przechadzkę. Makijaż Kiki wzbudził od razu wrogość mieszkańców. Można by pomyśleć, że nigdy dotąd nie widzieli obcych – powiedział Man.Patrzą na nas jak na bandę dzikusów.Pewnie myślą, że zaraz wyjmiemy tomahawki i będziemy ich skalpować dodała Kiki.Po powrocie w oberży czekał już na nich obiad, który podano na pierwszym piętrze. Biesiada trochę się przeciągnęła. Wypili osiemnaście butelek wina, czyli po jednej na głowę. W pewnej chwili poeta Benjamin Peret zaczyna sprze­czać się z dwoma sąsiadami przy stole.

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.

ZDENERWOWANY PERET

  • To może się źle skończyć. On zawsze wpada w szał, kiedy tylko zaczyna się dyskusja o księżach i Kościele – szepnął Man do Kiki. Istotnie, Peret był tak zdenerwowany, że trzeba go było wyprowadzić na balkon, żeby ochłonął. Tymczasem przed oberżą akurat przechodzili mieszkań­cy miasteczka. Wszyscy odświętnie ubrani, była bowiem niedziela. Peret do­strzegł z balkonu mieszczańską parę, która wydała mu się szczególnie napu­szona. Wychylił się za balustradę i zawołał:Hej! Wy lam na dole! Otyła kobieta, cała w czerni, i jej mąż, trzymający w ręku parasol, zadarli głowy.

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.

DZIWACZNY PRZEDMIOT

  • Do czego służy ten niemodny przyrząd, ten sztuczny fallus, symbol tchó­rzostwa? – krzyczał Peret ze swojej zaimprowizowanej trybuny. – Czy nie widzi­cie, że jest piękna pogoda?! Zejdź pan, to zobaczysz, do czego służy! – odpowiedział mężczyzna. Podekscytowany Peret zbiegł po schodach i wyszedł na zewnątrz, a za nim wszyscy koledzy.A więc do czego służy ten dziwaczny przedmiot? – zapytał zdyszany.W odpowiedzi otrzymał kilka mocnych ciosów owym „przyrządem”. Wtedy do akcji wkroczyła Kiki. Wyrwała parasol z rąk właściciela, złamała go na kola­nie i wyrzuciła do pobliskiego ogrodu. Mieszkańcy miasteczka, jakby czekając na sygnał, ruszyli do ataku niczym rój rozwścieczonych os. 

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.