KRZYCZĄCY WŁAŚCICIEL

Dopóki Therese i Per Krohg przebywają w Villefranche, w willi nieopodal hotelu Welcome-Bienvenue, osłaniają Kiki swym surowym parawanem. Dbają o nią niemal jak rodzice zatroskani wychowaniem córki, gotowi wymierzyć jej nawet parę klapsów, gdy przekroczy pewne granice. Lecz po ich powrocie do Paryża, Kiki zostaje sama z młodziutką Marie-Louise. Pozbawiona troskliwej opieki popada w tarapaty.Któregoś wieczoru postanawia spotkać się ze swoimi marynarzami. Idzie do angielskiego pubu, gdzie zwykle przesiadują.Nie chcę tu widzieć żadnych kurew! – krzyczy właściciel, widząc ją w drzwiach lokalu, umalowaną jak bajadera.Słucham?! Nie dosłyszałam! – zwraca się do niego z błyskiem wściekło­ści w oczach. . .Nie obsługujemy tu kurew! – odpowiada, stojąc w bezpiecznej odległości za barem.Za to ja ciebie obsłużę, ty stary ramolu!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.