PYTAJĄCY WZROK

  •  On zaś, jak gdyby nic, wrócił spokojnie do sztalugi. Ponieważ nie by­łam w stanie wydobyć z siebie słowa, więc tylko patrzyłam na niego pytającym wzrokiem. Wiesz, co mi powiedział tym swoim sepleniącym głosikiem – „To nic nie być. Ja paceć twój mały piepsyk, bo myśleć, że to wes…”.Foujita jest niesamowity! Przeżyliśmy razem mnóstwo zabawnych historii. Któregoś dnia, mieszkał wtedy na ulicy Delambre, poszedł na zakupy na ulicę de la Gaite. Wszedł do rzeźnika i poprosił o kawałek mięsa na rosół za… pięć­dziesiąt centymów. Sprzedawca myśląc, że ma do czynienia z dowcipnisiem, potraktował to jak żart. Zdjął z haka ogromną sztukę wołowiny i odkroił z niej kawalątek wielkości orzecha włoskiego.

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.