UKŁADY

Któregoś dnia zwierzał się, że sprzedawałby zapewne gdzieś na pro­wincji opony przez resztę życia, gdyby jego ojciec nie wszedł w układy z pew­nym paryskim wydawcą. Kiedy po raz pierwszy przyjechał do Paryża, a było lo cztery lata przed po­znaniem Kiki, trudno mu było związać koniec z końcem i musiał wrócić w ro­dzinne strony. Teraz jest znowu w stolicy i zamierza tu pozostać. Wkrótce on i Kiki zaczną śpiewać razem w kabarecie Wół na Dachu na ulicy Penthievre pod numerem 26. Będą ich oklaskiwali między innymi: Paul Morand, Rachil- de, Yvonne George i Jean Cocteau, którego obecność dodaje Kiki otuchy. Ale ten nowy Wół na Dachu, gdzie jest dyskretnie i przytulnie, gdzie atmosfera zmieniła się jakby po przewietrzeniu i dezynfekcji pomieszczenia, nie ma już pikanterii poprzedniego kabaretu o tej nazwie.To tak, jakby poprawiać smak wystygłego dania przez podgrzewanie tale­rza – ocenia Kiki.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.