WROGOŚĆ MIESZKAŃCÓW

Następnego dnia była wspaniała pogoda, więc wcześnie rano wybrali się na wspólną przechadzkę. Makijaż Kiki wzbudził od razu wrogość mieszkańców. Można by pomyśleć, że nigdy dotąd nie widzieli obcych – powiedział Man.Patrzą na nas jak na bandę dzikusów.Pewnie myślą, że zaraz wyjmiemy tomahawki i będziemy ich skalpować dodała Kiki.Po powrocie w oberży czekał już na nich obiad, który podano na pierwszym piętrze. Biesiada trochę się przeciągnęła. Wypili osiemnaście butelek wina, czyli po jednej na głowę. W pewnej chwili poeta Benjamin Peret zaczyna sprze­czać się z dwoma sąsiadami przy stole.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.