Z MOTYKĄ NA SŁOŃCE

Kiedy Desnos czyta ostatnie słowa swego wiersza – „Jakże była piękna. Jak­że jest piękna…”, Man obiecuje mu, że na podstawie tego utworu nakręci film. Później w nocy żałuje tej obietnicy, sądząc, że to kolejne porywanie się z moty­ką na słońce. Lecz myśl o zrobieniu filmu nie daje mu spokoju. W jego głowie, aż huczy od pomysłów. Nie będzie angażował zawodowych aktorów, chciałby zainscenizować coś w rodzaju baletu marionetek tańczących wokół Kiki. Była­by wspaniałym ucieleśnieniem bestii – szalonej i pięknej, wzruszającej i krwio­żerczej zarazem. Andre de La Riviere, wysoki blondyn mieszkający, jak Desnos, na ulicy Blomet pod numerem 45, miałby zagrać mężczyznę zafascynowanego jej urodą, lecz jedynie kontemplującego ją i niemającego śmiałości jej dotknąć, jakby jej ciało było pułapką.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj! Nazywam się Izabela Berezowska i jestem stylistką modową. Bloga prowadzę w formie hobby. Znajdziesz tutaj artykuły modowe i także recenzje kosmetyków. Jeśli Ci się podoba to zapraszam do zostawienia komentarza.